Czy słyszałeś krzyk Wilhelma?… O spotkaniu z X Muzą

NewsyMożliwość komentowania Czy słyszałeś krzyk Wilhelma?… O spotkaniu z X Muzą została wyłączona

Pierwsze klasy gimnazjum: 1 GA, 1 GB, 1 GC uczestniczyły 8 lutego w lekcji multimedialnej, połączonej z projekcją filmu fabularnego, którego bohaterowie, ósmoklasiści z holenderskiej szkoły, mierzą się z trudnymi problemami i z codziennością nastolatka.

Wstępem do spotkania, które odbyło się w auli Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego, była prezentacja „kinematografii od podszewki”.

W tajniki produkcji filmowej wprowadzał aktor, porządkując wiedzę gimnazjalistów poprzez przykłady z filmów, które znamy i lubimy. Rozumienie niektórych barwnych pojęć z języka twórców kina: „storyboard” czy animatronika – uczestnicy lekcji wykorzystają we własnych spotkaniach z kolejnymi filmami.

Świat kina jest magiczny. Jednak magia w obrazie, nawet baśniowo-fantasy-komiksowym, nie zależy od czarodziejskiej różdżki.

Film to zespołowa praca wielu ludzi, nie tylko reżysera i aktorów. Aby powstało coś, co na ekranie zobaczy widz, potrzebne są: inwencja artystyczna i możliwości technologii. Sceny filmowe powstają w wyobraźni twórców, ale pomysł trzeba potrafić zmaterializować – i tu pewne zaskoczenie: nie wszystkie efekty specjalne są współcześnie wygenerowane przez komputery.
Iluzję świata ostatecznie tworzy montaż ujęć, bo dopiero sekwencje kadrów „opowiadają”. Taka rzeczywistość ekranowa jest zagęszczona, przez to często wyrazistsza (dlatego czuliście się czasem dziwnie w realnym świecie po wyjściu z seansu kinowego).

Film, czyli X Muza, jest sztuką, która nie istnieje bez odbiorców. Oglądacz, wbrew pozorom, nie karmi się wyłącznie powierzchowną papką treści i widowiskową akcją oraz popcornem. Widz czuje, reaguje, przeżywa, zastanawia się, ocenia. Stopień wejścia w świat filmu zależy od tego, kto i w jaki sposób patrzy. Najprawdopodobniej wartość filmu zależy więc od poziomu twórców i od poziomu widza.

Aha –„ czy słyszałeś krzyk Wilhelma”?

Tak i na pewno parę razy w życiu widza filmowego – rodzierający, rozpaczliwy, krótki krzyk słychać w „Gwiezdnych wojnach”, we wszystkich częściach „Indiany Jonesa” i w animacjach „Toy Story” oraz „Madagaskar” itd. To ścieżka z archiwum dźwiękowego lat 50 XX w., wykorzystywana wielokrotnie jako sekwencja w różnych produkcjach, czyli wyrazisty efekt bez nowych kosztów. Gdzieś od lat 70 XX w. ten dźwięk żyje pod imieniem „Wilhelma”, a jest żartobliwą aluzją filmowców, cytowaną w kontekstach horrorowatych i komediowych.

WIDZ (i do zobaczenia … w kinie)

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress