„Może mieszkał przy twojej ulicy? Może chodził z twoją babcią do szkoły? Może strajkował z twoim tatą?” Tymi słowami dr Marek Migalski dnia 15 listopada 209 roku, zainaugurował konkurs „Szukamy bohaterów”. Ideą przewodnią konkursu jest przywracanie pamięci i odkrywanie postaci bohaterów zapomnianych przez świat.
Kiedy usłyszałam o konkursie, od razu wiedziałam, kto będzie tematem mojej pracy. Bohater z mojego dzieciństwa. Zapomniany przez ludzi, zaraz po tragicznej śmierci.
W dodatku absolwent naszej szkoły, o czym dowiedziałam się niedawno. Patrząc przez okno widzę Go oczyma wyobraźni. Wysoki, szczupły, przechadza się uliczkami Sosnowca, a kilka lat później dumnie stoi przed gestapowcami czekając na śmierć. Do końca oddany sprawie, o którą walczył. Już jako uczeń Gimnazjum im. Stanisława Staszica zaangażował się w ruch syjonistyczny, a tuż po wybuchu II wojny światowej w działalność konspiracyjną, mającą na celu ratowanie Żydów. Nie ważne, że po jego śmierci powstanie w getcie sosnowiecko-będzińskim, którego był przywódcą, upadło. Prawdopodobnie z powodu braku amunicji i dużej przewagi liczebnej wroga opór i tak zostałby stłumiony, ale to dzięki Jego odwadze ci wszyscy ludzie zginęli z honorem. Szkoda tylko, że tak heroiczny czyn został gratyfikowany bezimiennym obeliskiem (przed którym notabene aktualnie bawią się dzieci) i nazwaniem skrawka terenu byłego getta na Środuli Jego imieniem. Chociaż, czy nazwisko podane w nazwie tego placu, jest komuś znane? Nie sądzę. Nawet mieszkańcy Środuli nie mają pojęcia, kim był Jozef Kożuch.
Postrzeganie bohatera ściśle wiąże się z osobistym rozumieniem tego słowa. Józef Kożuch jest dla mnie bohaterem, nie tylko z powodu swoich niezaprzeczalnych zasług. Dlaczego jednak tak niewielu z nas o nim słyszało? Jak to możliwe, że o tak ważnych wydarzeniach dla Sosnowca, Sosnowiec zapomniał?
Od 19 kwietnia nasza stolica, a z nią cały świat obchodzi 67. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim. Tymczasem powstanie w getcie sosnowiecko-będzińskim, którego przywódcą był Józef Kożuch, stawia nasze miasto na równi z Warszawą, Krakowem, Białymstokiem i Częstochową, a więc największymi ośrodkami, w których doszło do krwawych wystąpień Żydów przeciw niemieckim oprawcom.
„Każde miejsce ma swojego bohatera”. – powiedział dr Marek Migalski. Tym bohaterem Środuli jest niewątpliwie Józef Kożuch.
W naszej szkole funkcjonuje od września doradztwo zawodowe. Ma ono pomóc uczniom w określeniu własnych wyborów dalszej kariery poprzez umiejętne rozpoznawanie własnych skłonności, predyspozycji i zainteresowań. Chętnie przyjmę propozycje lekcji omawiających wybierane kierunki szkół, studiów oraz zawodów. Serdeczenie zapraszam do sali 132 na indywidualne rozmowy.Hanna Micińska
Pomoc psychologa
Rodziców zapraszamy na konsultacje do „szkolnej poradni psychologicznej” – jeśli macie problemy z dziećmi, nie umiecie się porozumieć w rodzinie, pomocą służy szkolny psycholog, mgr Gabriela Rosół (psycholog z doświadczeniem w pracy z rodzinami). Można zgłaszać się w godzinach pracy psychologa lub w innym terminie, uzgodnionym indywidualnie.
Kampania przeciw narkomanii
Jeśli wiesz cokolwiek na temat rozprowadzania narkotyków w naszej szkole, lub innych spraw związanych z narkotykami pisz anonimowo na adres: narkotyki@staszic.edu.pl
znaleźć. Idea konkursu świetna.