|
Jeszcze w poniedziałek wydawało się, że największym wydarzeniem w naszej szkole będą dzisiaj matury próbne i związane z nimi skrócenie lekcji. Ale Staszic jak zwykle potrafi zaskoczyć. Wczoraj ogłoszono, że 7 stycznia, czyli dzisiaj, gościem w naszej szkole będzie kandydat na prezydenta RP w najbliższych wyborach, pan profesor Tomasz Nałęcz.
Spotkanie rozpoczęło się punktualnie o 11:10. Pan Profesor gościł dziś w naszej szkole już drugi raz, dlatego atmosfera od początku była nieco mniej napięta i oficjalna, niż przy innych tego typu spotkaniach. Po krótkim wstępie rozpoczęła się debata prowadzona przez Hanię Cichy z II inf1 i Anię Kędzierską z III HUM-u. Pan Nałęcz odpowiadał między innymi na pytania o przyczynę podjęcia decyzji o kandydowaniu na stanowisko prezydenta RP i cechy, którymi powinien odznaczać się dobry prezydent. Pan profesor mówił także o potrzebie zjednoczenia lewicy, choćby na zasadzie federacji partii zjednoczonych dla większego celu i o korzyściach wynikających z przeprowadzania wewnętrznych prawyborów prezydenckich. Odpowiedzi były rzeczowe, nie za długie, za to w większości na temat, pan Nałęcz odpowiadał na pytania z właściwym sobie spokojem, ale nie monotonnie. Podobała mi się atmosfera spotkania, brak ataków na koalicję rządzącą, czy urzędującego prezydenta. Pan profesor na szczęście nie próbował też prowadzić w naszej szkole kampanii wyborczej, choć nie ukrywał swoich poglądów politycznych.
Ciekawej odpowiedzi udzielił pan Nałęcz na pytanie o ewolucję kultury politycznej w Polsce. Nie zawahał się skrytykować nie tylko polskiej klasy politycznej, ale także społeczeństwa, stwierdzając, że politycy są tacy, jak ludzie, którzy ich wybierają i obalając tym samym mit o wspaniałym narodzie wybierającym sobie złych polityków. Nie popadł jednak w pesymizm i stwierdził, że kultura polityczna, choć na razie nie najwyższa, będzie ewoluowała, aż Polska dogoni pod tym względem kraje „starej Europy”. Nasz Gość podkreślił przy tym rolę młodzieży, która, wychowana w wolnej Polsce, ma inny sposób myślenia od przyzwyczajonych do realiów PRL rodziców, w tworzeniu lepszej rzeczywistości politycznej. Do tematu młodzieży debata wróciła po zadaniu pytań od publiczności, pan profesor podkreślił potrzebę wzajemnego szacunku i uczenia się od siebie w relacjach międzypokoleniowych i stwierdził, że to właśnie młodzi są w stanie popchnąć Polskę, a także Europę na nowe ścieżki rozwoju.
Gdyby nie szybko uciekający czas i napięty plan dnia Pana profesora, spotkanie pewnie potrwałoby o wiele dłużej, bo widać było, że niektórzy uczniowie chcieliby jeszcze zadać swoje pytania. Jednak inne tematy, a jest wiele takich, na które można by jeszcze porozmawiać, muszą poczekać na rewizytę Tomasza Nałęcza w naszej szkole. Na razie oczekujemy debat z kolejnymi kandydatami na stanowisko prezydenta, oby tak owocnych, jak ta dzisiejsza.
Katarzyna Kwiecień Kl. II inf1
|
Przecież własnie ten moment spotkania zwykle jest najciekawszy! :) Pomimo tego -
spotkanie na b. wysokim poziomie :))