„Oddać, aby zyskać”, czyli religijna wersja „Spotkań z Mistrzem”

O historii życia monastycznego i konsekrowanego na świecie i w Polsce uczniowie z klas I, uczęszczający na lekcje religii, mogli dowiedzieć się od siostry Makariikarmelitanki od Dzieciątka Jezus, zaproszonej przez panią Annę Matusewicz.

Jednak nie tylko nt. prawie 100-letniej historii karmelitańskiego klasztoru w Sosnowcu, w którym modliła się i żyła Sługa Boża Matkę Teresa Kierocińska, była mowa podczas spotkania.
Myślą przewodnią wykładu było: „Jak być szczęśliwym?” – połączone z osobistym świadectwem powołania do życia we wspólnocie zakonnej i odkrywania go w ciągu całego życia, wciąż na nowo. Przekonanie, że do „większych rzeczy jest się stworzonym”, nie przyszło u siostry od razu, ale stopniowo, po zdanej maturze, ukończonych jednocześnie dwóch kierunkach studiów (m. in. z informatyki) i po rozpoczęciu interesującej pracy. Zdawałoby się, że droga do kariery stoi otworem…, ale Pan Bóg nie myli się nigdy i potrzebował jej bardziej, właśnie we wspólnocie karmelitańskiej niż gdzie indziej.

Karmelitanki od Dzieciątka Jezus z Sosnowca to zakon kontemplacyjny i czynny zarazem. Oprócz kilkugodzinnej modlitwy w ciągu dnia, siostry pracują w zawodach: lekarza, psychologa, pedagoga, katechety czy programisty – tak, jak siostra Makaria, która tworzy i administruje strony internetowe na potrzeby swojego zakonu.

Głównym charyzmatem sióstr karmelitanek jest posługa dzieciom i młodzieży.
Od 2013 r. przy Domu Zakonnym Sióstr Karmelitanek aktywnie działa świetlica „U Matki Teresy”, czynna codziennie od godz. 13.30 do 17.30. Nasi wolontariusze pomagają dzieciom w odrabianiu lekcji oraz organizują im czas wolny, np. podczas ferii. Oto jak jeden z naszych wolontariuszy – Jakub N. z kl. III bp2 opisał swoją pracę na świetlicy:

…”Do moich zadań na Świetlicy należy głównie pomoc dzieciom w lekcjach. Od początku mam przydzielonego podopiecznego, z którym działamy najczęściej nad matematyką i angielskim. W wolnych chwilach staramy się zapomnieć o nauce, grając np. w szachy, które obaj uwielbiamy.
Na początku ferii zimowych, wraz z przyjaciółmi pomogłem siostrom zorganizować w klasztorze bal karnawałowy dla dzieci świetlicowych. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania – każde dziecko, opuszczając mury klasztoru, wychodziło z uśmiechem na twarzy, balonem w ręku i ekstremalnie wysokim poziomem endorfin. Zadanie zostało wykonane!

Niedawno miałem okazję podzielić się z dziećmi swoim hobby, jakim jest żeglarstwo. Ponad 2 godziny – w pełnym zainteresowaniu – spędziliśmy wśród dźwięków szant, interaktywnej prezentacji z żeglarskich eskapad oraz wykonywaniu prac bosmańskich. Ubaw co nie miara!
Po każdej wizycie w Świetlicy „U Matki Teresy” odbieram wrażenie, że jestem innym, lepszym człowiekiem. Staję się coraz to bardziej cierpliwy, wytrzymały, wyrozumiały, bogatszy o nowe doświadczenia. Pracując z dziećmi, nie ma czasu na błahe myślenie czy wykręcanie się od obowiązków. Wolontariusz musi być w stanie podejmować szybkie decyzje, być w stanie odpowiedzieć na każdą prośbę czy pytanie dziecka. Systematyczność i sumienność również są ważne – dzieci potrzebują kontaktu ze starszymi kolegami czy koleżankami. Dostarczając międzypokoleniowych interakcji obie strony zyskują bardzo wiele. Ważna jest także pomoc i wsparcie, jakie wolontariusz może zaoferować Siostrom. Osobiście uważam, że Siostry potrzebują nas – wolontariuszy, w równym stopniu, tak jak my potrzebujemy ich”.

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress