|
|
|
„Samotność, cóż po ludziach …”, czyli o zmaganiach mat-inf z materią słowa. |
|
|
|
|
Wpisany przez Rafał Szalecki
|
|
piątek, 13 marca 2009 12:53 |
Dnia 16 lutego 2009 roku sala 44 zamieniła się w mały teatr. Pani Profesor Jolanta Wolszczak poprosiła nas wcześniej o przedstawienie dowolnego fragmentu III części „Dziadów” Adama Mickiewicza. Nasze pierwsze odczucia nie były zbyt pozytywne. W końcu jesteśmy klasą o profilu informatycznym, więc miłość do układów scalonych, procesorów i matematyki jest u nas potężniejsza niż, choć to i tak za duże słowo, sympatia do dzieł literackich. Jak się okazało, nasze obawy były bezpodstawne.
Wszyscy, jak jeden mąż, zabraliśmy się do pracy. Wyszukiwanie wymyślnych kostiumów i nocne próby wzięły górę nad rozwiązywaniem skomplikowanych równań matematycznych. Niektórzy doskonale zdawali sobie sprawę, że jest to jedna z nielicznych szans na uzyskanie pozytywnych ocen z języka polskiego, co dodatkowo ich mobilizowało. Po długim oczekiwaniu przyszedł czas na pierwsze występy.
W naszych repertuarach przeważały inscenizacje „Egzorcyzmy” oraz „Widzenia księdza Piotra”. Niektórzy na małej scenie czuli się jak ryba w wodzie, inni zaś wyglądali jak kłębek nerwów. Zarówno tych lepszych, jak i tych o mniejszych zdolnościach aktorskich, niczym reżyser oscarowego filmu, oceniała pani prof. Wolszczak. Niezależnie od jakości występu reszta klasy reagowała (czasami zbyt żywiołowo) bardzo życzliwie, nagradzając występujących oklaskami, tudzież skromnymi okrzykami. Jak się okazało w naszych matematycznych umysłach drzemią również pokłady talentu aktorskiego, którego mógłby nam pozazdrościć niejeden aktor z „M jak Miłość” czy „Klanu”. Owszem z zapamiętaniem teksty mieliśmy niejednokrotnie problemu, ale z każdej opresji da się wyjść obronna ręką, a nasz urok osobisty przyćmiewał wszystkie drobne pomyłki.
Nasze odczucia po zaprezentowaniu swoich inscenizacji przez wszystkich uczniów były jak najbardziej pozytywne. Doceniamy, że tego typu ćwiczenia przygotowują nas do ustnego egzaminu z języka polskiego. Cieszymy się, że wychowawczyni była z nas dumna i w większości wyrażała się pochlebnie o naszych występach, ale objazdowej trupy aktorskiej założyć z pewnością nie zamierzamy.
Marcin Dorecki
Przełom lutego i marca przyniósł klasie 2 mat-inf niecodzienne doznania. Bo czyż „ścisłowcy” zawsze mają okazję do inscenizacji fragmentów „Dziadów” Adama Mickiewicza? Kiedy oglądałem występy kolegów, nasunęło mi się pytanie o to, jak bardzo opętana jest moja klasa? Czy wybór w większości egzorcyzmów to ich wołanie o pomoc, o leczenie psychiki, która przecież jest „nieco” nadszarpnięta po zapisaniu 2 tysięcy stron z matematyki?
Sądzę, że tak, a Piotrek Miska jest tego najlepszym przykładem. Miałem wrażenie, że to Piotrkowe „opętanie” wcale nie do końca wynika z gry aktorskiej. Oczywiście, nie mogło zabraknąć nawiedzonych księży, którzy widzieli Heroda bijącego dzieci. Czyżby inspiracją do wyboru takich fragmentów była „dogłębna” analiza historii na zajęciach u profesora Winiarskiego? Myślę, że Wojtek Chmiel i Piotr Krzelowski mogli się tym kierować. Możemy się zastanawiać, czy „Widzenie Ewy” nie zostało napisane właśnie dla Ewy Małeckiej? Kto by się spodziewał, że tak radosna dziewczyna ma problemy z psychiką… Czy normalny człowiek rozmawia z kwiatami?! A nie wyglądało to na „udawanie”…
Nie zabrakło „Wielkich Improwizacji”, które zostały odegrane przez postacie pasujące do rysu psychologicznego Konrada. Chyba nikogo nie zdziwiło, że takiego wyboru dokonali Karolina Nabrdalik, Kuba Królikowski, czy Piotrek Żak! Metafizycznych cudów nie było, ale z nadmiaru pracy Michał Otok dokonał na oczach wszystkich samobójstwa. Na szczęście, jak konkurencyjny wobec Konrada Kordian „nie trafił …”. Po trzech tygodniach dodatkowych przygotowań „ostatnia” trupa odegrała scenę „Salonu Warszawskiego”. Ciekawy występ, zabrakło mi tylko okazania większej „schizofrenii”, bowiem aktorzy wcielali się w wiele różnych, postaci. A wiem, że stać ich było na nie takie szaleństwo.
Podsumowując, świetna dekoracja, poruszająca muzyka i stroje, ujmująca i przekonująca gra aktorska – to wszystko nasuwa pytanie o prawdziwy cel istnienia profilu matematyczno – informatycznego.
Maciek Barański
|
|
|
Doradztwo zawodowe
W naszej szkole funkcjonuje od września doradztwo zawodowe. Ma ono pomóc uczniom w określeniu własnych wyborów dalszej kariery poprzez umiejętne rozpoznawanie własnych skłonności, predyspozycji i zainteresowań. Chętnie przyjmę propozycje lekcji omawiających wybierane kierunki szkół, studiów oraz zawodów. Serdeczenie zapraszam do sali 132 na indywidualne rozmowy.Hanna Micińska |
|
|
|
|
|
Pomoc psychologa
| Rodziców zapraszamy na konsultacje do „szkolnej poradni psychologicznej” – jeśli macie problemy z dziećmi, nie umiecie się porozumieć w rodzinie, pomocą służy szkolny psycholog, mgr Gabriela Rosół (psycholog z doświadczeniem w pracy z rodzinami). Można zgłaszać się w godzinach pracy psychologa lub w innym terminie, uzgodnionym indywidualnie. |
|
|
|
|
|
Kampania przeciw narkomanii
| Jeśli wiesz cokolwiek na temat rozprowadzania narkotyków w naszej szkole, lub innych spraw związanych z narkotykami pisz anonimowo na adres: narkotyki@staszic.edu.pl |
|
|
|
|
|
|
|
|
jest już poprawiony.