PRACA KONKURSOWA ALICJI SADOWSKIEJ [ PIERWSZE MIEJSCE – XIX KRAM Z POEZJĄ ]

——————————————————————————————-
O wierszu „Utopia” pisze gimnazjalistka z klasy 3 GB.
Interpretacja powstała podczas konkursu – w czasie ok. 90 minut.
Z przyjemnością rekomendujemy autorski tekst Ali: warto przeczytać!
Organizatorki KRAMU Z POEZJĄ:
Barbara Strączek i Bożena Wojciechowska-Karbownik
——————————————————————————————-

ALICJA SADOWSKA

Wiersz Wisławy Szymborskiej nosi tytuł „Utopia” – można się zatem spodziewać opisu perfekcyjnego miejsca, czegoś, co przypomina nawet raj. Faktycznie, czytelnicy otrzymują informacje na temat idealnej na pozór Utopii, jednakże nie wszystko jest takie, jakie w pierwszym skojarzeniu być powinno.

Osoba mówiąca w tym utworze lirycznym wymienia rozmaite nazwy własne – Dolina Oczywistości czy też jezioro Głębokiego Przekonania. Odnosi się wrażenie, że tak naprawdę przed naszymi oczami znajduje się przewodnik turystyczny, który ma zachęcić do odwiedzenia tej niezwykłej krainy. Znajdujące się na wyspie miejsca otrzymały takie imiona, które wyrażają potrzeby lub pragnienia ludzkie; bo przecież większość ludzi chce mieć niewzruszoną pewność czy słusznie się czegoś domyślać. Na pierwszy rzut oka Utopia rzeczywiście jest idyllicznym miejscem.

Właściwie – miejscem tak idyllicznym, że aż nieprawdziwym, nierealnym. Wiersz ten jest zbiorem marzeń człowieczych, zaprezentowanych w formie reklamy. Tutaj jednak pojawia się pytanie: skoro to miejsce nie ma żadnej skazy, po co w ogóle tak je wychwalać? Czy ludzie sami nie powinni do niego lgnąć? Dwie ostatnie części wiersza opisują, że Utopia jest bezludna, a każdy, kto do niej trafia, ucieka w topiel.

„Proste drzewo zrozumienia”, „grunt dowodów”, uginające się od odpowiedzi krzaki – rzeczy pożądane, lecz niebezpieczne. Mawia się, że niewiedza jest błogosławieństwem. Człowiek, który chce wiedzieć, nie zawsze zdaje sobie sprawę z ciężaru tej mądrości. Chce znać motywacje innych, rządzące światem odpowiedzi, istoty kwestii emocjonalnych i religijnych, ale tak naprawdę nie potrafi ogarnąć tego swoim umysłem. Przecież jedno „tak” lub „nie” może zawalić cały świat; złamać wiarę czy uświadomić, że najważniejsza w życiu tego człowieka rzecz jest po prostu zła i zakłamana. Nie każdy byłby w stanie poradzić sobie z tak wielką świadomością otaczającego go świata. Pewne tajemnice powinny zostać tajemnicami.

Ponadto, kwintesencją ludzkiego życia jest poszukiwanie i myślenie. Nad pytaniem trzeba się zastanowić, tak samo ważne jest samodzielne odnalezienie swych wartości życiowych i moralnych. Stawianie sobie kolejnych wyzwań rozwija i nie pozwala na nudę… Co zatem można robić w krainie, gdzie wszystko jest podane na tacy? W końcu nawet najciekawsza rozrywka stanie się szara i bez znaczenia, a brak kolejnych przeszkód przyniesie złość oraz gnuśność.
Te dwa powody składają się na brak mieszkańców w pozornie idealnym kraju – zbyt wiele do zniesienia oraz zbyt mało do odkrywania. Ludzie nie są w stanie długo tam wytrzymać.
W ostatnim wersie utworu polskiej noblistki pojawia się wyraz zaskoczenia; to nie do pojęcia, by wspaniała wyspa, ta piękna skarbnica wszelkiej wiedzy stała opuszczona. Zdziwienie podmiotu lirycznego pojawia się także w wyrażeniu „jak gdyby” – tryb przypuszczający pokazuje nam niepewność i niedowierzanie. Można nawet odnieść wrażenie, że owym „ja” lirycznym jest stwórca tego „idyllicznego” miejsca, który wydaje się zawiedziony reakcją człowieka na Utopię.
Stworzyciel krainy ma cechy boskie, gdyż w różnych religiach to tylko Bóg reprezentuje niezachwiane prawdy i może je przedstawić swoim dzieciom. W aspekcie metafizycznym krainą idealną jest raj, do którego po śmierci wędrują wiecznie szczęśliwe dusze ludzkie. Tam mają odnaleźć spokój wieczny.

Wiersz tę sytuację przedstawia nieco inaczej, w sposób łamiący konwencję i kontrowersyjny. Wynika z niego przecież, że człowiek woli z raju uciec niż w nim pozostać, tym samym uznając wieczyste spełnienie za w jakiś sposób niekompletne. Ponadto, przybywających osób jest wiele – ślady stóp, choć zmywane przez wodę, dalej są, zastępowane przez następne i następne. Mało tego, te ślady są drobne – być może to właśnie symbolizuje niewielkie znaczenie ludzkiego istnienia wobec siły wyższej. Ale jednak ludzie ciągle mają odwagę na ucieczkę z takiego „boskiego” miejsca prosto w czarną toń wodną. Dla istot żywych (ludzi) jest to kraina niepojęta.
Sądzę, że wiersz Wisławy Szymborskiej ma pokazać kontrast między tym, czego naprawdę i szczerze pragniemy oraz rozumiemy a mało przemyślanymi potrzebami. W to wszystko zaplątany jest także wyższy sens, wyższa istota, która podsuwa pod nos tajemną wiedzę i czeka, aż ludzie będą na nią gotowi.

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress