Spacer po Pogoni – część 1.

Po egzaminach gimnazjalnych, które zwykle są w połowie kwietnia, kiedy materiał z większości przedmiotów jest przerobiony i utrwalony, wielu uczniów zadaje sobie pytanie: co będziemy robić na lekcjach przez najbliższe dwa miesiące. Nauczyciele mają zawsze jakieś pomysły, jedne mniej, drugie bardziej ciekawe i odkrywcze. My napiszemy o lekcjach historii w klasie III GB z prof. Sławomirą Dziewięcką.
Znamy wszyscy przysłowie „cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie”. Do tego właśnie przysłowia idealnie pasuje poznawanie historii regionu i najbliższego otoczenia. Znajomość dziejów „małej ojczyzny” ułatwia zrozumienie historii Polski, czy Europy, a ponadto buduje emocjonalną więź z miastem, dzielnicą, lokalną społecznością. Nasza szkoła mieści się i działa na Pogoni, jednej ze starszych dzielnic Sosnowca, dzielnicy na terenie której znajduje się wiele wyjątkowych w skali kraju zabytków i miejsc które odegrały ważną rolę w dziejach nie tylko miasta ale i Polski.

Pierwszą część naszej kilkuetapowej wycieczki po Pogoni poświęciliśmy Pałacowi Dietla, jednemu z najpiękniejszych i najbardziej okazałych obiektów na terenie Zagłębia.

Pałac został wybudowany w latach 80. i 90. XIX w. przez bliskiego sercu każdego Staszicaka – Henryka Dietla – założyciela Szkoły Realnej, która stała się zalążkiem dzisiejszego Liceum im. S. Staszica. Budynek pałacu i jego wnętrza zrobiły na nas ogromne wrażenie. Każdy z pokoi utrzymany jest w innym stylu – sala balowa w stylu empire, neoromański pokój fajkowy, jadalnia neobarokowa, sypialnie rokokowe, gabinet secesyjny, a łazienka zwana pokojem kąpielowym klasycystyczna, ale przede wszystkim olśniewająca. Wszyscy z nas się zgodzą, że pałac jest jednym z najciekawszych i najpiękniejszych przykładów rezydencji przemysłowców z końca XIX w. w skali kraju.

Nie dziwimy się więc reżyserom, że wybierali te wnętrza do kręcenia filmów np. „Biała wizytówka”, „Między ustami a brzegiem pucharu”, czy najnowszego mającego wejść dopiero w fazę realizacji filmu o Janie Ignacym Paderewskim.

Pan przewodnik i kustosz pałacu mówił nie tylko o szczegółach architektonicznych, ale w interesujący sposób opowiedział o Henryku Dietlu i jego rodzinie oraz o burzliwych dziejach obiektu, o stacjonujących tu w latach 40. oficerach NKWD, o kolejnych zmieniających się właścicielach, o galopującym niszczeniu budynku i o mozolnym przywracaniu mu w ciągu ostatnich kilkunastu lat stanu dawnej świetności.

Ulicą Żeromskiego (dawniej Dietlowską) przeszliśmy obok założonego przez Dietla kościoła ewangelickiego, niszczejących zabudowań fabryki, budynku dawnej Szkoły Realnej, następnie parkiem również założonym przez Henryka Dietla wróciliśmy na dalsze lekcje. Tak oto zaledwie parę kroków od szkoły znaleźliśmy ślady wielkiej historii.

Teraz planujemy drugą część naszych historycznych wędrówek po Pogoni, o których z pewnością napiszemy.

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress