|
Rozegrany tradycyjnie 30 września szkolny turniej piłkarski z okazji dnia chłopaka dostarczył wielu niezapomnianych wrażeń. Dzięki całkowitej zmianie systemu rozgrywek publiczność mogła zobaczyć dłuższe i stojące na wyższym poziomie spotkania. Osiem, wyłonionych na drodze eliminacji drużyn walczyło w dwóch czterozespołowych grupach, w których nie było miejsca na słabsze momenty, każdy mecz był niezwykle ważny. Dwa najlepsze teamy z każdej grupy awansowały do półfinałów, rozegrano także pojedynki o 5. i 7. miejsce.

Fotorelacja
Pierwszą niespodzianką były dość słabe występy dwóch drużyn absolwentów, do awansu do dalszej fazy rozgrywek, oprócz umiejętności brakło też szczęścia i zmian w regulaminie zawodów. Zespoły tez urządziły sobie jednak festiwal strzelecki w meczu o 5. miejsce, w regulaminowym czasie było 3:3, konkurs rzutów karnych rozstrzygnęli na swoją korzyść Hooligansi.
W fazie półfinałowej doszło do niezwykle wyrównanych pojedynków, zakończonych seriami rzutów karnych. W pierwszym zmierzyły się zespoły Słodkiej Wątrobowej i Dzieci Ojca Wirgiliusza, oba nie zaliczane do grona ścisłych faworytów. Lepsi okazali się, głównie dzięki fantastycznej postawie bramkarza, gracze tej drugiej drużyny, która oparta na solidnych, niewyróżniających się zawodnikach potrafiła stawić skuteczny opór silnej ekipie Słodkiej. W drugim spotkaniu 1/2 finału zmierzyły się dwa bardzo mocne teamy, obrońcy tytułu zawodnicy Gangbang i grający pod wodzą Michała Aleksandrowicza (3POL) HDS Czarne Mamby. Wydawałoby się, że wsparty nowymi piłkarzami zespół HDS zdoła wreszcie zdobyć upragniony tytuł, jednak musiał on uznać wyższość rywali. Wszystko rozstrzygnęło się w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach, podczas jednego z rzutów karnych golkeaper Czarnych Mamb odbił piłkę, która jednak zdaniem arbitra przekroczyła całym obwodem linię i bramka została zaliczona. Ostatecznie lepsi okazali się obrońcy tytułu, wygrywając 3:2. Mecz o 3. miejsce rozstrzygnęli na swoją korzyść gracze Słodkiej Wątrobowej, zwyciężając 4:2. Dwie bramki strzelone w tym meczu przez Marcina Doreckiego pozwoliły mu na zdobycie tytułu króla strzelców turnieju z łącznym wynikiem sześciu trafień.
Rozgrywka finałowa nie obfitowała w wiele sytuacji strzeleckich, zwycięskiego gola zdobył po zamieszaniu w polu karnym Tadeusz Szczygielski z zespołu Gangbang. Tym samym drużynie tej, jako jedynej w ostatnich latach, udało się obronić tytuł wywalczony w poprzednim turnieju. Najlepszym goalkeaperem zawodów uznano gracza Słodkiej Wątrobowej Tomasza Kozubowskiego. Jednak tak jak zawsze mecze chłopców przyćmił występ dziewcząt, podobnie jak ostatnio rywalizowały dwie drużyny i podobnie jak ostatnio o zwycięstwie decydowały rzuty karne. Tym razem panie okazały się niezwykle skuteczne, długo nie było wiadomo, kto zdobędzie upragniony tytuł. Ostatecznie lepsze okazały się dziewczyny z zespołu A robi się to tak.
Warto wspomnieć, że okazję na zaprezentowanie swoich umiejętności mieli też ci trochę starsi chłopcy, i tak drużynę Słodkiej Wątrobowej reprezentował pan Kons
erwator, a Dzieci Ojca Wirgiliusza – ks. Michalak (zdobywca jednej z bramek). Oboje mieli znaczny wkład w sukcesy swoich zespołów, może więc warto pomyśleć o założeniu drużyny nauczycieli i personelu…? Wszak krążą słuchy, że prof. Morawa grał swego czasu na pozycji bramkarza…
Zawodnikom serdecznie gratulujemy, a odwiedzających zapraszamy do obejrzenia fotorelacji.
Bartosz Pieniążek
|