SPOTKANIE Z MŁODĄ POLSKĄ I HAMLETEM W KRAKOWIE

Niebagatelnym przeżyciem dla uczniów klasy III politologicznej i grupy z I bch1, I hum i II mat1 było sobotnie spotkanie z Młodą Polską w Krakowie. Wszystko zaczęło się 18.02.2017r. o godzinie 09:00, kiedy to elitarna grupa szkolnych miłośników modernizmu, pod przewodnictwem dwóch niepowtarzalnych profesorek naszego liceum, Pani Bożeny Wojciechowskiej-Karbownik oraz Barbary Mozgawy, wyjechała spod szkoły w kierunku Grodu Podwawelskiego.

Kurs Sosnowiec-Kraków nie przeszedł bezczynnie, ponieważ w trakcie podróży uczniowie wysłuchali prelekcji edukatorek na temat modernistycznych kierunków sztuki.
Miasto Królów Polski przywitało zagłębiowskich gości nie tylko smogiem, ale i subtelnym deszczem, który uczestnicy odebrali jako gest przywitania przez samego Staffa. Idealnym schronieniem przed monotonną pogodą i splinem okazała się, nie po raz pierwszy, stojąca otworem Jama Michalika.

Smak kawy, herbaty tudzież ciasta (względnie) sprzyjał prowadzonym dyskursom o Młodej Polsce.
Secesyjne umeblowanie zachwycało urokiem, a zielony kolor wnętrza nadawał oryginalny ton..
Swoisty fundament wystroju stanowiły liczne karykatury, będące jednocześnie zapłatą neoromantycznych artystów za szeroki wachlarz napitków (bardzo popularnych wśród bohemy). Do najbardziej znanych prac należy „Pijana Brama Floriańska”. „Pijana”, bowiem w takim stanie widzieli ją bywalcy, opuszczający lokal nad ranem.

Kiedy filiżanki po gościach były zbierane ze stolików, owi goście przebywali już w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach i kontemplowali młodopolskie malarstwo. Wśród licznych eksponatów wysokim zainteresowaniem cieszyły się „Szał uniesień” Władysława Podkowińskiego oraz „Introdukcja” Jacka Malczewskiego, niezwykle znaczące, związane z polskim symbolizmem obrazy. Charakterystyczne dla Młodej Polski zjawisko, czyli chłopomanię, można było bardzo wyraźnie zaobserwować w dziełach Aleksandra Gierymskiego „Dziewczyna z Bronowic” i „Chłop z Bronowic”. Ponadto przyjezdnych urzekła charakterystyczna gra świateł i planów w impresjonistycznym majstersztyku Gierymskiego „Wieczór nad Sekwaną”. Zwiedzającym przykro było opuścić Galerię Sztuki w Sukiennicach, ale następnym, równie atrakcyjnym obiektem, stał się kościół św. Franciszka z Asyżu, którego polichromię wraz z witrażami zaprojektował artysta totalny, Stanisław Wyspiański.

Bóg Ojciec – Stań się”, najbardziej znany witraż Wyspiańskiego, oglądano z wielkim zachwytem, co było całkowicie słuszne, ponieważ ów witraż został wykonany w Innsbrucku w firmie Tiroler Glassma-lerei und Mozaik-Anstalt, jednym z najlepszych zakładów w Europie.

Lekarstwem na fin de siècle wśród artystów modernizmu był franciszkanizm, jedność człowieka
i natury, miłość do stworzenia. Autor „Wesela” w tym właśnie nurcie stworzył polichromię kościoła,
w którym ściany udekorował różnego rodzaju kwiatami, a sklepienie ręcznie malowanymi płatkami śniegu, dzięki temu, tak, jak w rzeczywistości, każdy płatek stał się niepowtarzalny. Oczywiście sami wiedzieliśmy na ten temat wiele, ale wiedzy dołożyła jeszcze przesympatyczna przewodniczka, która towarzyszyła nam przez 4 godziny.

Po uczestnikach eskapady nie było widać zmęczenia, chociaż dzień dobiegał końca. Zdawało się, że Kraków tamtego dnia przepełniał bergsonowski elan vital, który zaprowadził ich do Krakowskiego Teatru Sceny Stu. Z wielką dojrzałością obserwowano poczynania Hamleta (Krzysztof Kwiatkowski) i stoicki spokój jego przyjaciela, Horacego (Dariusz Starczewski). Konkurs na zwycięską różę dla najlepszego aktora, ufundowaną przez grono profesorskie IV Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Sosnowcu, w składzie inicjatorek ekskursji, wygrał jednak Klaudiusz (Grzegorz Gzyl), niekoniecznie pozytywna postać Szekspirowskiego dramatu. Po spektaklu kierowca busa wyraził swoją niecierpliwość i uczestnikom przyszło przepychać się prędko w kolejce po odzienie wierzchnie pozostawione w szatni. Na szczęście nie był on fascynatem Muncha i jego wewnętrzny krzyk niecierpliwości nie przerodził się w ekspresję, dzięki czemu wszyscy spokojnie mogli wrócić do domu, zaczytując się w „Trenie Fortynbrasa” i wielu wielu innych wierszach…Uczestnikom eskapady udzielił się młodopolski szał twórczy i w czasie nocnego przejazdu z Krakowa do Sosnowca deklamowali i improwizowali udowadniając swoje zdolności aktorskie( i nie tylko…).

Wiktor Nogajczyk III pol

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress