„STASZICAKI” W BELGII, CZYLI POCZĄTEK NOWEGO MIĘDZYNARODOWEGO PROJEKTU

W dniach 22 – 27 października pięcioosobowa grupa uczniów naszego Liceum miała przyjemność uczestniczyć w pierwszym etapie międzynarodowego Projektu realizowanego przez szkoły z Austrii, Belgii, Czech oraz Polski. Inicjatorem tego przedsięwzięcia jest belgijska szkoła OLVE, z którą zaprzyjaźniliśmy się ponad 10 lat temu. Pan Profesor Leszek Morawa i pani Profesor Monika Karlik z przyjemnością przyjęli propozycję współpracy od swoich belgijskich koleżanek i kolegów, z którymi znają się i współpracują od wielu lat. Z rozrzewnieniem przypomnieli sobie realizowany wspólnie w latach 2001-2004 projekt w ramach Programu Comenius.

Pierwszymi uczestnikami nowego międzynarodowego Projektu i jednocześnie wyjazdu do belgijskiej Szkoły w Edegem było czworo uczniów z klas drugich: Weronika Szymańska i Ola Michalik z klasy 2Mat2, Bartosz Rybarski z klasy 2Mat1 oraz Weronika Skoczek z klasy 2BCh2, a także Jakub Nowosiński, uczeń klasy 1Mat2. Opiekunami grupy byli, oczywiście, sprawcy „całego zamieszania”, czyli nasi angliści i entuzjaści międzynarodowych projektów – p. Prof. Leszek Morawa („Szef Wszystkich Szefów” oraz p. Prof. Monika Karlik („Najważniejsza Asystentka Szefa”).

Projekt, w którym mamy przyjemność brać udział będzie realizowany przez dwa lata i działa na zasadzie międzynarodowej wymiany uczniów i nauczycieli. Spotkania siedmioosobowych delegacji odbędą się kolejno w Belgii, Czechach, Polsce oraz w Austrii. Przez cały czas zaangażowani uczniowie będą w swoich krajach pracować nad Projektem oraz kontaktować się on-line z kolegami i koleżankami z zagranicy, aby móc później przedstawić efekty wspólnej pracy na kolejnych spotkaniach. Projekt ma na celu nie tylko poznanie innych kultur, ale również zacieśnianie współpracy między szkołami z czterech krajów europejskich, a przede wszystkim więzów między osobami o różnych narodowościach.

A TERAZ CZAS NA RELACJĘ Z NASZEGO WYJAZDU DO BELGII:
Pierwszy dzień upłynął nam częściowo na podróży: najpierw bardzo wcześnie wystartowaliśmy z lotniska w Pyrzowicach do Eindhoven w Holandii, a stamtąd autobusem do Antwerpii, gdzie czekali nasi belgijscy partnerzy /wcześniej znaliśmy się tylko wirtualnie/, którzy mieli towarzyszyć nam przez kolejne dni. Po krótkim powitaniu zaproszono nas do obejrzenia MAS – budynku, z którego rozciąga się przepiękna panorama Antwerpii oraz do zwiedzenia muzeum „Red Star Line”, utworzonego „na cześć” szlaków morskich łączących Belgię ze Stanami Zjednoczonymi i Kanadą. Po wizycie w muzeum pojechaliśmy do uroczego miasteczka Edegem, gdzie mieści się szkoła OLVE i gdzie mieliśmy zamieszkać.

W drugim dniu naszego pobytu czekało nas oficjalne powitanie przez belgijskich nauczycieli i wycieczka po szkole OLVE, a potem zaproszono nas na pyszne śniadanie. Po śniadaniu cała nasza 40-osobowa grupa wybrała się do pobliskiego parku, gdzie świetnie się integrowaliśmy. Bliższemu poznaniu sprzyjały takie zabawy jak: przeprowadzanie partnera z przepaską na oczach przez wymyślny tor przeszkód czy tworzenie z ciał uczestników potwora o określonej ilości rąk oraz nóg. Potem wróciliśmy do szkoły, gdzie przedstawiono nam szczegóły dotyczące Projektu. Mieliśmy również okazję zaprezentować kraje, z których pochodzimy oraz opowiedzieć o swoich rodzinnych miastach i szkołach, w których się uczymy.

Trzeci dzień naszej belgijskiej przygody spędziliśmy w Brukseli. Do budynku Parlamentu Europejskiego wprawdzie nie udało nam się dostać, ale za to odwiedziliśmy Parlamentarium – multimedialne muzeum poświęconemu w/w instytucji. Później odbyliśmy długi spacer po malowniczych zakątkach stolicy Belgii: zatrzymaliśmy się przed Pałacem Królewskim, budynkiem Ratusza oraz najsłynniejszą belgijska rzeźbą – Manneken pis /nagi siusiający chłopczyk/. Po zakończeniu spaceru wybraliśmy się metrem na krótką wycieczkę, żeby na własne oczy zobaczyć jeden z nowoczesnych symboli Brukseli, czyli Atomium. Jest to ogromna, żelazna konstrukcja postawiona przy okazji międzynarodowego Kongresu Naukowego, która przypomina wyglądem cząsteczkę chemiczną.

W środę cofnęliśmy się do czasów średniowiecza, ponieważ był to dzień zwiedzania Brugii – pięknego flandryjskiego miasta położonego w północno-zachodniej Belgii. Od razu zakochaliśmy się w rynku Starego Miasta, urokliwych kanałach, kamieniczkach i …koronkach. Odwiedziliśmy zabytkowy szpital św. Jana oraz znajdujące się w nim osobliwe muzeum i starodawną aptekę. Jednak nasz dzień nie zakończył się w Brugii. Po urokach średniowiecznych zakątków przyszedł czas na „morskie klimaty”. Odwiedziliśmy Ostendę – popularny belgijski kurort położony nad Morzem Północnym. I choć na plaży wiał lodowaty wiatr, my bawiliśmy się świetnie grając w typowo belgijskie gry terenowe.

W czwartek wróciliśmy do szkoły OLVE, aby poważnie zająć się naszym międzynarodowym Projektem. Grupa z każdego kraju musiała „stworzyć” typową dla tego kraju rodzinę, nadać jej nazwisko, wyobrazić sobie, gdzie mieszka, jak wygląda jej dom/mieszkanie, kim są poszczególni członkowie tej rodziny i jakie łączą ich relacje. Następnie trzeba było przedstawić „swoją rodzinę” grupie z innego kraju. My prezentowaliśmy naszą rodzinę Belgom. Oni mają teraz za zadanie ułożyć o niej odcinek telenoweli. Brzmi skomplikowanie? To jeszcze nic, bo naszym „must do” jest skorzystanie z różnorodnych form artystycznej prezentacji, takich jak: rysunki, zdjęcia, filmiki z uczniami w roli aktorów, oraz animacje z użyciem figurek. Zadaniem każdej grupy jest stworzenie odcinka telenoweli przedstawiającej dwa tygodnie z życia rodziny pochodzącej z innego kraju. Nasze prace zostaną przedstawione na kolejnym międzynarodowym spotkaniu uczniów i nauczycieli /kwiecień 2018/, tym razem w Czechach, w miejscowości Hradec Kralove, gdzie mieści się nasza partnerska szkoła.

Piątek 27 październik był dniem pożegnań. Wprawdzie czekał nas jeszcze spacer po malowniczej Antwerpii, jednak już bez kolegów i koleżanek z Austrii, którzy wyjechali z samego rana. Chwila rozstania okazała się bardzo wzruszająca – nie obyło się bez łez, uścisków i obietnic, że „będziemy pisać”.

A później? Później był już tylko autobus do Eindhoven i samolot do Polski. Ot i koniec naszej wspaniałej zagranicznej przygody, której dalszy ciąg napiszą inne koleżanki i koledzy biorący udział w Projekcie…

P.S. Językiem wyjazdu był, of course, język angielski, a naszym codziennym środkiem lokomocji – rower!

(Belgijską przygodę „Staszicaków” relacjonowała Weronika Skoczek wspierana przez p. prof. Monikę Karlik)

Serdecznie zapraszamy do przeglądania galerii z wydarzenia.

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress