TYDZIEŃ HUMANISTYCZNY – DZIEŃ DRUGI

„Życie jest tylko przechodnim półcieniem”- czyli wielkie wyjście wszystkich klas licealnych na spotkanie z Williamem Szekspirem i jego mrocznym bohaterem – Makbetem.

Na przestrzeni lat wielu reżyserów podjęło się próby ekranizacji słynnego dramatu. Szekspirowską opowieść na język filmu przełożyli m.in. Roman Polański, Orson Welles czy Akira Kurosawa (w zaskakującym obrazie „Tron we krwi”).

Nowy film Justina Kurzela to adaptacja niemal dosłowna. Wiernie odtworzone są kolejne wersy dramatu, a że Szekspirowski język jest specyficzny i bardzo bogaty, więc stanowi nie lada wyzwanie dla młodego widza. Reżyser skupia się na stronie wizualnej, przenosząc nas do mglistej, górzystej Szkocji, która staje się majestatycznym i magicznym tłem dla rozgrywającej się akcji. Na uwagę zasługuje również muzyka Jeda Kurzela – hipnotyzująca, ale również mroczna i tajemnicza, idealnie podkreślająca posępny, pełen grozy świat zdrady, strachu i szaleństwa.

W tytułowej roli fantastycznie spisał się Michael Fassbender. Jego postać szkockiego generała staczającego się w otchłań szaleństwa jednocześnie przeraża i… fascynuje z magnetyczną wręcz siłą. Marion Cotillard, która wcieliła się w Lady Makbet robiła zaś niesamowite wrażenie jako kobieta targana emocjami, które ostatecznie doprowadzają ją do obłędu.

„Makbet” to ponadczasowa, niepokojąco uniwersalna opowieść o przekraczaniu własnych granic moralnych. Porusza również kwestie dotyczące żądzy władzy absolutnej odradzającej się z upiorną konsekwencją w każdym miejscu i czasie.

Film Kurzela jest mroczny, a zarazem urzekający. Solidna, klasyczna adaptacja oddziałuje na widza poprzez efekty audiowizualne, które stanowią największy jej atut. Film pozostawia po sobie refleksje dotyczące wolnej woli, ludzkiego losu, a także odpowiedzialności za popełnione czyny.

Czy słowa trzech wiedźm to przepowiednia? A może wewnętrzny głos bohatera – przestroga dla każdego człowieka? Czy gorzkie słowa Makbeta oddają istotę ludzkiej egzystencji? Mojej egzystencji? Egzystencji człowieka uważającego się za humanistę?

„Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
Nędznym aktorem, który swą rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada – powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.”

Paulina Gwoździk, 3mat3

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress