Wisła – pożegnalny rajd 3GB

Z pozoru zwykła wycieczka do Wisły. W planie: wspólne chodzenie po górach, ciepły obiad w schronisku, ognisko nocą, zwiedzanie centrum… Nikt nie pomyślałby jednak, że właśnie ta wycieczka najbardziej zapadnie w serca gumisiom z 3GB. Panująca tam atmosfera udzielała się każdemu- nawet opiekunom, dzięki którym również zakręciły się łezki w oczach. Podsunęli nam pomysł, aby zrobić coś dla siebie wzajemnie na koniec roku szkolnego. I tak oto, grupa dziewcząt przygotowała piękne sklejki ze zdjęciami, na których można było zobaczyć, jak piękni są nasi koledzy z klasy i jak bardzo się tym zachwycamy. Ponadto, każdy z chłopców dostał w baloniku wierszyk o sobie (który potem był odczytywany przy ognisku z najlepszą grą aktorską) i słodkiego pierniczka, aby osłodziły one słone łzy, które jestem pewna, że były ze wzruszenia, jednakże oficjalna wersja to taka, że dym z ogniska leciał do oczu…Natomiast dziewczyny otrzymały wzruszający filmik z podziękowaniami za 3 lata (jednak trudno było przy nim płakać, gdyż każde podziękowanie było przeplatane coverem piosenki naszego „profesjonalnego kolegi-śpiewaka”.)

Czy chodzenie po górach było męczące? Nie – i mówi to osoba, która ma bardzo słabą kondycję… O ile jakąś w ogóle ma. W takim towarzystwie nikt nie narzekał. Po powrocie do schroniska i ciepłym posiłku, najbardziej wzruszającym punktem było ognisko. Wręczyliśmy sobie na początku własnoręcznie przygotowane podarunki-niespodzianki, po czym wpadliśmy sobie w ramiona i dziękowaliśmy za wspólnie spędzony czas. Następnie, jak na ognisko przystało, piekliśmy kiełbaski, chlebki, śpiewaliśmy piosenki, a nawet zorganizowaliśmy małą dyskotekę niedaleko ogniska, gdzie można było tańczyć m.in. Belgijkę.

Wiedzieliśmy od początku, że nasza klasa jest zżyta i wyjątkowa, ale momentem który idealnie to ukazał, był ten, gdy kolega z naszej klasy zgubił klucz od pokoju… Cała klasa wyjęła latarki i zaczęła przeszukiwać teren.

Drugiego dnia był czas na zwiedzanie Wisły. Tutaj znów opiekunowie stworzyli niezapomniany moment. Oznajmili, że każdy może wybrać sobie po 4 gałki lodów! Było to niczym spełnienie marzeń z dzieciństwa! Następnie poszliśmy zwiedzać amfiteatr, dokarmiać kaczki, podziwiać czekoladowego Adama Małysza oraz wygrywać misie z automatów, wydając przy tym całe swoje kieszonkowe…

Bardzo chciałabym, abyście mogli poczuć klimat tej wycieczki, jednakże, aby tego doświadczyć, trzeba być uczniem klasy 3GB. Fakt, że była ona naszą wspólną ostatnią wycieczką, sprawił, że wszystko było dla nas idealne i wyjątkowe. Najmniejsze gesty, czy najmniej znaczące z pozoru momenty, były dla nas uświadomieniem sobie, jakimi wspaniałymi ludźmi się otaczamy. W trzy lata osoby całkowicie obce stały się dla siebie niczym druga rodzina. Tak, jak i rodziny- klasy się nie wybiera, ale gdybym nawet miała taką możliwość, nie zamieniłabym się za żadne skarby świata. Osoby tworzące tę klasę były, są i będą najwspanialszymi osobami, które spotkałam na swojej drodze.

Dziękuję jeszcze raz za tę wycieczkę, jak i za całe 3 lata z Wami. Emilia Głowa 3GB

Serdecznie zapraszamy do przeglądania galerii z wydarzenia.

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress