WYCIECZKA DO ZAMOŚCIA

W dniach 5-7 października nasze klasy (drugie gimnazjalne) wybrały się na wycieczkę objazdową po Sandomierzu i Zamościu. Wyjechaliśmy bardzo wcześnie, bo już o 6:00. Podróż minęła dość spokojnie, wkrótce dotarliśmy do Baranowa Sandomierskiego i zwiedziliśmy tamtejszy zamek. Jest on niesamowity. Wspaniałe obrazy, przedstawiające włoskie metropolie, które zdobiły tamtejsze ściany, zachwyciły nas chyba najbardziej. Oprowadzeni przez ubraną w tradycyjny, szlachecki strój przewodniczkę, pobiegliśmy do autokaru, bo pogoda wyraźnie nie oszczędzała nas tego dnia. Prawie cały dzień padało, ale nie przeszkodziło nam to w tym, by poznać wiele nowych i interesujących faktów historycznych o Sandomierzu, następnym punkcie w programie naszej wycieczki.

Do miasta Ojca Mateusza, legendarnej Haliny Krępianki i Jana Długosza wkroczyliśmy przez ucho igielne. Podzieliliśmy się później na dwie grupy i klasowo wchodziliśmy w podziemia miasta, aby zobaczyć stare piwnice kupieckie. Dzięki krótkiemu spacerowi, każdy mógł na chwilę poczuć magię tego miasta i przejść się jego uliczkami, po drodze zatrzymując się na ciepły posiłek (zdecydowanie potrzebny i konieczny przy tych odczuwalnych 0 stopniach!). Czas minął nam bardzo szybko, bo znowu znaleźliśmy się w autokarze, aby tym razem pojechać do hotelu, w którym mieliśmy spędzić kolejne dwie noce – do Krasnobrodu (przy okazji trzeba dodać, że to całkiem miła miejscowość wypoczynkowa).

W czwartek wyjechaliśmy do Zamościa – „miasta idealnego”. Udaliśmy się na rynek, który zaparł nam dech w piersiach – szczególnie te kolorowe ormiańskie kamieniczki, oświetlone przez jesienne słońce. W jednej z nich znajdowało się muzeum rodziny Zamoyskich. Widzieliśmy tam m.in. replikę obrazu Jana Matejki „Rejtan- upadek Polski” czy plan miasta, które chciał stworzyć Jan Zamoyski. Zwiedziliśmy też piękną gotycką katedrę, a niektórzy odważyli się wejść na wieżę, stojącą nieopodal – i trzeba przyznać, że widok starówki z góry jest oszałamiający. Tego dnia klasa 2GA świętowała w pizzerii dzień chłopaka. Potem czas na głośne śmiechy się skończył i ogarnęła nas zaduma, kiedy weszliśmy w mury Rotundy – miejsca okrutnego mordu z okresu II wojny światowej. Było to wstrząsające doświadczenie dla naszej grupy.

Piątek- dzień wyjazdu.
Ostatniego dnia pobytu na Lubelszczyźnie wybraliśmy się do Roztoczańskiego Parku Narodowego w Zwierzyńcu. Dzielnie wędrowaliśmy ścieżką przyrodniczą w drodze na Bukową Górę. Następnie ugruntowaliśmy naszą wiedzę o przyrodzie tych lasów w muzeum, oglądając wystawy i prezentacje o florze i faunie. Piszemy to, siedząc już w autokarze, po „małym” posiłku. Zadowoleni i odrobinę zmęczeni, podśpiewujemy i śmiejemy się, wszyscy razem.

Możemy powiedzieć, że to kolejna udana wycieczka, która (z pewnością!) jeszcze bardziej nas zintegrowała.

W imieniu klas 2 GA i 2 GB relacji dokonały: Zuzia Karcz, Basia Szydło, Karolina Ćwieląg

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress