Z Sosnowca na Spitsbergen

Dnia 28 maja 2018 roku w naszej szkole odbył się krótki wykład na temat lodowców i tundry. Prowadzący, pan Michał Ciepły, wykładowca na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego swoją prezentację rozpoczął od kilku ciekawostek związanych z tematem. Większość z nich dotyczyła wyspy, na której znajduje się Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego, czyli Spitsbergen. Oprócz ośrodków badawczych z całego świata zlokalizowane są tam także niewielkie osady – stolica regionu ma tylko około dwóch tysięcy mieszkańców. Osobliwością wyspy jest to, że mimo tego, iż nie zajmuje zbyt dużej powierzchni, to na jej północnej stronie klimat znacząco różni się od tego na południu. Dzieje się tak za sprawą prądów oceanicznych: zimny prąd płynący z północy umożliwia występowanie lodowców, a prąd płynący z południa pozwala na występowanie obszarów tundry. Do fauny wyspy zaliczamy renifery, lisy oraz niedźwiedzie polarne. Flora to przede wszystkim rośliny typowe dla tundry, m. in. karłowate wierzby, a także mchy i porosty.

Część wykładu była poświęcona lodowcom oraz wyprawom badawczym w ich obszary. Prowadzący wspomniał o budowie i systemie topnienia lodowców. Szczególną uwagę zwrócił na lodowiec Hornbreen, który oddziela wody Morza Barentsa od Morza Grenlandzkiego. Te zbiorniki mają zupełnie różne środowisko przyrodnicze, a stopnienie bariery między nimi spowodowałoby olbrzymie zmiany dla organizmów żyjących w tamtejszych wodach.

Niezwykle interesujący był również fragment prezentacji o tym, w jaki sposób przeprowadza się badania w okresie zimowym. Sprzęt warty setki tysięcy złotych, połączony bezprzewodowo ze stacją, zostawia się na kilka miesięcy i trzeba liczyć się z ryzykiem jego utraty. Największym problemem jest obecność drobnych drapieżników, które często niszczą elektronikę. To z tego powodu badania dotyczące zmian klimatu wymagają tak olbrzymich nakładów finansowych. Nie można także zapomnieć o tym, jak bardzo są niebezpieczne odłamujące się fragmenty lodowca, które mogą tworzyć wysokie na kilka metrów fale przewracające jednostki pływające. Badacze muszą pogodzić się z takim ryzykiem.

Mieliśmy także okazję usłyszeć o tym, skąd biorą się okresowe zmiany długości lodowców. W trakcie zimniejszych okresów tworzą się bowiem cienkie warstwy skorupy lodowej, które są bardzo niestabilne, a jednak stanowią część lodowca. Szybko odrywają się i tworzą olbrzymie góry lodowe, które stanowią zagrożenie dla statków.

Na zakończenie usłyszeliśmy historię powstania Polskiej Stacji Badawczej Hornsund im. Stanisława Siedleckiego. Z początku był to niewielki budynek osadzony na palach posiadający mały zbiornik wodny i zasilanie z agregatów. Założenie było takie, aby był położony jak najbliżej czoła pobliskiego lodowca. Z biegiem czasu lodowiec odsunął się w głąb lądu, co spowodowało, że wyprawy na niego trwają coraz dłużej. Mimo tego lokalizacja dalej jest dogodna. Obecnie na stacji jednocześnie może mieszkać około 30 osób, które mają do dyspozycji bieżącą wodę, kucharza, a nawet dostęp do szerokopasmowego internetu. W odpowiedzi na jedno z pytań wykładowca wspomniał także, iż nie należy brać poważnie prognoz podnoszenia się poziomu wód w oceanach – lodowce są zbyt niestabilną formą przyrody, aby móc przewidzieć ich formę za kilkanaście lat.

Wykład bardzo mi się spodobał i zaciekawił mnie tematem. Myślę, że każdy powinien zwrócić uwagę na poruszone w nim zagadnienia.

Marceli Madej, kl. 1mat1

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress