„ZEMSTA” NA 120-LECIE TEATRU ZAGŁĘBIA

Arcykomedia Aleksandra Fredry uchodzi za klasykę polskiej komedii. Znakomity komizm sytuacyjny, humor słowny i kapitalnie skontrastowane postaci gwarantują świetną zabawę. Nic dziwnego, że sto dwadzieścia lat temu było to przedstawienie, które zainaugurowało działalność sosnowieckiej sceny teatralnej i pojawiło się ponownie z okazji jej jubileuszu. Piękny tytuł i piękna okazja, żeby gimnazjaliści z naszej szkoły ochoczo zajęli miejsca na widowni i z uśmiechem na twarzy czekali na finałowe słowa: „Zgoda, zgoda, a Bóg wtedy rękę poda”.

I tu zaskoczenie. A właściwie niekończący się ciąg zaskoczeń. Bo przecież „Zemsta” to wbrew pozorom jeden z najbardziej krytycznych utworów o polskości, gdzie pod przyjemną warstwą dowcipu kryją się pokłady szyderstwa, którego obiektem są nasze narodowe przywary i ułomności. Pieniactwo, hipokryzja, powierzchowna religijność i chorobliwa wręcz zajadłość w dążeniu do małostkowych celów (choćby po trupach, mocium panie…) – oto gotowy materiał do współczesnej reinterpretacji dziewiętnastowiecznej komedii. Reżyser spektaklu, Adam Nalepa nie zaprosił nas jednak na komedię. (Tu przestroga dla wszystkich, którzy chcieliby wybrać się na spotkanie z Fredrą klasycznym, kostiumowym i zabawnym!) Przed naszymi oczami rozegrał się dramat zakończony właściwie tragedią (narodową?). Przestrzeń podzielona na dwie części stała się współczesną Polską – moją albo twoją, ale nigdy naszą, wspólną.

Trudno to nazwać przyjemną niespodzianką, ale marny to byłby teatr, gdyby – dysponując tak znakomitym zespołem – proponował widzom jedynie „przyjemne” spektakle. Zwłaszcza w swoje 120 urodziny.

M.B.

© IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress