Humaniści z wizytą w cerkwi i w kościele ewangelickim

NewsyMożliwość komentowania Humaniści z wizytą w cerkwi i w kościele ewangelickim została wyłączona

Od kilku już lat organizujemy w „Staszicu” Tydzień Tolerancji. W ramach tego tygodnia wśród różnych działań staramy się poznać także inne kultury i religie. Mamy to szczęście, że zupełnie blisko naszej szkoły usytuowana jest piękna, zabytkowa cerkiew prawosławna i ufundowany ponad sto lat temu przez Henryka Dietla kościół ewangelicki. Księża obu wyznań są bardzo mili i chętnie spotykają się z naszą młodzieżą. Tak było również i w tym roku.

14 listopada klasa I humanistyczna i II politologiczna odwiedziły cerkiew i spotkały się z księdzem Mikołajem Dziewiatowskim, który opowiedział o prawosławiu i dziejach sosnowieckiej cerkwi, zaś 17 listopada klasa I humanistyczna wybrała się do kościoła ewangelickiego i od księdza Roberta Augustyna – wikarego parafii i dowiedziała się wielu ciekawych rzeczy o początkach wyznania ewangelicko – augsburskiego, o doktrynie, o ewangelikach w Polsce i w Sosnowcu. Zarówno w cerkwi, jak i w kościele ewangelickim młodzież chętnie pytała o zasady wyznania mające wpływ na życie wiernych. Pytali więc uczniowie o posty, o celibat (czy raczej brak celibatu duchownych), o ewentualne mieszane małżeństwa, o szczegóły dotyczące liturgii.

W cerkwi dużym zainteresowaniem cieszyło się wyposażenie i wystrój świątyni. Toteż mówił ksiądz o ikonostasie, ikonach i palących się cienkich świeczkach, o braku ławek, o chórze na którym nie ma organów, za to każde nabożeństwo wzbogaca swoim śpiewem chór. Ksiądz w kościele ewangelickim mówił o roli słowa w tym wyznaniu, o roli kazań, rozważaniu Pisma Świętego. Mówił też o roli muzyki i śpiewu w kościele, wyjaśniał że umieszczone na ścianach tablice z numerami oznaczają psalmy i pieśni, które śpiewa się w daną niedzielę na nabożeństwie (wszyscy wierni mają jednakowe śpiewniki, które leżą na półkach w kościele). Mówił też oczywiście o braku konfesjonałów i świętych obrazów.

Przed tymi spotkaniami wszyscy z nas niby wiedzieli, że katolicyzm, prawosławie i wyznanie ewangelicko – augsburskie to blisko ze sobą spokrewnione wyznania chrześcijańskie, a więc odłamy jednej religii,wszyscy niby wiedzieli czym jest ekumenizm, ale dopiero teraz uświadomiliśmy sobie, że znacznie bliżej naszym wyznaniom do siebie niż dalej, zrozumieliśmy jak wiele nas łączy, a jak niewiele dzieli. Myślimy nawet, że stać nas teraz na więcej niż na tolerancję wobec innych wyznań chrześcijańskich. Stać nas na przyjaźń i bardzo życzliwe zainteresowanie.