Tydzień Humanistyczny trwa – Z wizytą w cerkwi

NewsyMożliwość komentowania Tydzień Humanistyczny trwa – Z wizytą w cerkwi została wyłączona

Wielu z nas idąc codziennie do, czy ze szkoły, mija prawosławną cerkiew. Piękny, z ciekawą architekturą budynek, zadbane otoczenie świątyni  zwracają uwagę przechodniów. Wielu myślało o tym miejscu z życzliwym zainteresowaniem. I oto 7 grudnia w ramach Tygodnia Humanistycznego  uczniowie klasy IIA wraz z prof. Sławomirą Dziewięcką mieli okazję wejść do środka budzącego ciekawość budynku i spotkać się z księdzem prawosławnym – Mikołajem Dziewiatowskim, który jak się okazało jest absolwentem naszego liceum.

         Wszyscy byliśmy pod wielkim wrażeniem pięknej, bogato wyposażonej świątyni, w której wizyta przeniosła nas w zupełnie inne rejony Europy. Po raz kolejny okazało się, że o zaledwie kilka kroków mamy prawdziwe skarby historii i kultury. Wystarczy tylko się nimi zainteresować.

                   Dużym zainteresowaniem uczniów cieszyło się wyposażenie i wystrój świątyni. Toteż mówił ksiądz o ikonostasie, ikonach i palących się cienkich świeczkach, o braku ławek, o chórze na którym nie ma organów, za to  każde nabożeństwo wzbogaca swoim śpiewem chór. Mówił też ksiądz o samym prawosławiu,  o jego początkach, istocie, organizacji kościoła, zasięgu wyznania w Polsce. Ciekawe również okazały się dzieje prawosławia w Sosnowcu, wiadomości o dwu pozostałych nieistniejących już cerkwiach i historia obecnej cerkwi jakże ściśle związanej z historią Polski.

          Młodzież chętnie pytała o zasady wyznania mające wpływ na życie wiernych. Pytali  więc uczniowie o posty, o celibat (czy raczej brak celibatu duchownych parafialnych), o ewentualne mieszane małżeństwa, o szczegóły dotyczące liturgii (np. o sakrament eucharystii, czy spowiedź).

         Przed tymi spotkaniami wszyscy z nas niby wiedzieli, że katolicyzm  i prawosławie  to blisko ze sobą spokrewnione wyznania chrześcijańskie, a więc odłamy jednej religii, wszyscy niby wiedzieli czym jest ekumenizm,  ale dopiero teraz uświadomiliśmy sobie, że znacznie bliżej naszym wyznaniom do siebie niż dalej, zrozumieliśmy jak wiele nas łączy, a jak niewiele dzieli. Myślimy nawet, że stać nas teraz na więcej niż na tolerancję wobec innych wyznań chrześcijańskich. Stać nas na przyjaźń i bardzo życzliwe zainteresowanie.